Kok z kłosa

kradzione nie tuczyJakie powinny być fryzury ślubne? Efektowne. Każdej pannie młodej zależy, by tego dnia zrobić jak najlepsze wrażenie. W końcu to jedyny taki dzień w życiu. I jego wyjątkowość podkreślamy nie tylko za pomocą sukni, ale także fryzury.

Dziś pokażemy jak zrobić wrażenie przy pomocy nowoczesnej fryzury. Wykorzystuje ona jednak dwa dobrze znane elementy. Kok i warkocz z kłosa. Połączone w całość dają fantastyczne i modne fryzury. Oto jak zrobić ślubny kok z warkoczów.

Krok 1.

Włosy muszą być idealnie gładkie. Bardzo dokładnie je szczotkujemy. Możemy je także wyprostować. Wcześniej jednak pamiętajmy o kosmetyku do termo ochrony.

Krok 2.

Włosy związujemy gumką do włosów. Najlepiej użyć satynowej. Jest ona bardzo delikatna dla włosów, co sprawia, ze kosmyki się nie plączą.

Krok 3.

Dzielimy kucyk na dwie części. Z pierwszej pleciemy warkocz – kłos.

Krok 4.

Teraz pleciemy drugiego kłosa. Powinien mieć on około ¾ długości pierwszego warkocza. Może być też nieco węższy, niż pierwszy warkocz.

Krok 5.

Zaczynamy rozdzielać oba warkocze. Każdy z nich bowiem utworzy inną cześć fryzury.

Krok 6.

Większy warkocz owijamy na czubku głowy w dowolny sposób. Upinamy go przy pomocy szpilek. Aby nadać kokowi szyku mogą one być zakończone perłami, czy cyrkoniami.

Krok 7.

Mniejszy warkoczyk układamy w zawijas tuż nad czołem. Przypinamy go dokładnie takimi samymi szpilkami, co większy warkocz.

Krok 8.

Z boku koka możemy wpiąć dużą spinkę z dowolną ozdobą. My proponujemy delikatne kwiaty, które podkreślą ślubny nastrój. To ostatni krok, który pięknie wykończy cała fryzurę.