Lampa Sollux – leczenie światłem?

leczenie światłemWiele osób nie uznaje tak zwanych niekonwencjonalnych metod leczenia, czyli najogólniej rzecz biorąc takich, które nie zakładają leczenia przy pomocy leków itp.

Wiele osób zwyczajnie też nie wierzy w to, że różnego rodzaju dolegliwości i choroby można pokonać w sposób nieinwazyjny. Tymczasem warto poszerzać swoje horyzonty, bo istnieje wiele wspaniałych, bezbolesnych i właśnie nieinwazyjnych metod, które przynoszą wspaniałe rezultaty. W tym miejscu warto powiedzieć nieco na temat światłolecznictwa zwanego też fototerapią i popularnej lampy Sollux.

Czy to naprawdę pomaga?

W wielu przykrych czy bolesnych dolegliwościach leki różnego typu nie zdają egzaminu, a rozwiązaniem problemu ma być… światło? Zrozumiałe jest to, że czasem można wątpić w takie rzeczy. Ale mówimy tu nie o „zwykłym” świetle, a o naświetlaniu lampą Sollux przy pomocy promieni podczerwonych. Naukowo potwierdzone jest, iż rzeczywiście mają one bardzo pozytywny wpływ na ludzki organizm.

Lampa ta wykorzystywana jest w bardzo wielu gabinetach kosmetycznych, odnowy biologicznej, przez fizykoterapeutów, rehabilitantów. Mniejszą wersję lampy za bardzo przystępną cenę można też zakupić na własne potrzeby do użytku domowego.

Jakie działanie?

Oczywiście, aby można było zaobserwować efekty zabiegu przy pomocy lampy, należy wykonywać go regularnie. Efektem jest natomiast pobudzenie przemiany materii, złagodzenie napięcia mięśniowego, zwiększenie przepływu krwi tętniczej, rozszerzenie naczyń włosowatych. Lampa posiada filtr czerwony oraz niebieski. Filtr czerwony stosuje się między innymi w celu przyspieszenia procesu gojenia się ran, a także dla złagodzenia stanów zapalnych. Z kolei filtr niebieski wykazuje działanie przeciwbólowe.

Kiedy stosować?

Przede wszystkim, jeśli występują różnego rodzaju zespoły bólowe i nerwobóle, ostre stany zapalne stawów. Przeciwwskazaniem do stosowania jest natomiast nadciśnienie tętnicze, gruźlica, niewydolność krążenia, padaczka, choroba nowotworowa, choroby dwunastnicy i wrzody.

fot. Arek Olek źródło flickr com